Niestety tylko tyle udało mi się wycisnąć (do publikacji) z mojego Nikona D50. Pomimo jasnego 70-200 nic nie dało się zrobić. Poza tym pojechałem wkońcu oglądnąć pokazy FMX, a nie robić na nich foty. Podsumowując – gruba biba jakiej nigdy wcześniej nie widziałem, świetna organizacja poza końcem, który myślałem że będzie bardziej szokujący. Nie ma jak gruba biba, z równie grubym afterem – pozdro dla obecnych..

Red Bull X-Fighters - Stadion X-lecia - Warszawa

Red Bull X-Fighters - Stadion X-lecia - Warszawa


3 Comments to “Red Bull X-Fighters – Warszawa 2008”  

  1. 1 szuwar

    jeszcze zostaje masters of dirt w spodku ;)

  2. 2 pon-check

    dokladnie tak..mysle ze tam bede tylko w tm celu :D

  3. 3 Gocha

    By?o naprawd? mega! R?wnie? spodziewa?am si? efektowniejszego ko?ca, ale i tak impreza zaskoczy?a ?wiatowym poziomem. Pzdr

Leave a Reply