California Superbike School

11 sierpnia 2014

California Superbike School – ponad 30 lat doświadczenia

O California Superbike School słyszałem wiele… że to świetna szkoła, lata tradycji, innowacyjne podejście do pokonywania zakrętów, nauka przeciwskrętu itp., ale jako nie-motocyklista nie mogłem zbyt wiele powiedzieć na ten temat. Nadal nie mogę, jednak po reakcji uczestników szkolenia w 100% wierzę w całą magię California Superbike School.

Na miejscu pojawiłem się w piątek wieczorem, gdzie czekał na mnie piękny czterogwiazdkowy hotel z całą masą atrakcji (basen, sauna), na które przez cały wyjazd oczywiście nie miałem czasu. Piątkowa kolacja z ekipą organizatorów oraz trenerów, szybki test hotelowej dyskotekowni i spanie, by wstać o 5:00 :/.

Sobotę zaczęliśmy bardzo wcześnie, aby przygotować się do całej imprezy. Ogarnięcie toru w Jastrzębiu zajęło mi kilka chwil, ponieważ nie należy do najdłuższych. To jednak bardzo dobrze przygotowane miejsce do tego typu szkoleń. Specjalne powierzchnie poślizgowe, kurtyny wodne i inne udogodnienia sprzyjające trenowaniu nawyków, które na szkoleniu motocyklowym nie były potrzebne ;).

Tor Jastrząb w pełnym słońcu

O 9:00 zaczęli zjeżać się uczestnicy. Temperatura zaczynała wzrastać! Bardzo szybko zostałem mianowany przez jednego z trenerów „parkingowym”, ponieważ zobaczył, że nie mam jeszcze zbyt wiele do roboty i kręcę się bez celu. Po rejestracji uczestników i oficjalnym starcie pierwszego dnia California Superbike School, zaczęły się szkolenia grup. I wtedy, na poważnie, zabrałem się za robienie relacji oraz zdjęć uczestników.

Przygotowałem pożyczony specjalnie na tę imprezę obiektyw Nikkor 200mm f/2.8 VR i udałem się na Tor Jastrząb! Byłem wręcz zszokowany ze sposobu w jakim pracuje wypożyczone szkło. Nie ma nic wspólnego z moją wysłużoną Sigma 70-200 f/2.8. Auto focus obiektywu działa w sposób dla mnie niewiarygodny. 90 procent strzałów jest idealnie ostra, a głębia z tak jasnego szkła powalała mnie na na kolana, tak samo jak żar, który lał się z nieba. Temperatura w ciągu dnia wynosiła ponad 30°C ,więc poczułem się jakbym robił zdjęcia na jednej z rund World Superbike Championship w Katarze albo Włoszech. Sesje treningowe skończyły się wspólnym grillem i oglądaniem jednej z rund MotoGP. Po ciężkim dniu czekał na nas upragniony odpoczynek, który postanowiliśmy zamienić na imprezę. Skończyliśmy ok. 3 w hotelowej dyskotece  z Dj Maska i mocno obciążonym budżetem oraz bólem głowy następnego dnia.

Zapraszam do oglądnięcia niewielkiej porcji 25. z ponad 8000 zdjęć, które zrobiłem w weekend