Szkolenie motocyklowe Enduro OFFensywa

13 października 2014
  • Szkolenie motocyklowe Enduro OFFensywa

Szkolenie motocyklowe Enduro OFFensywa

To kolejny weekend pod znakiem błota, kurzu i ciężki warunków zdjęciowych. Tym razem miałem okazje zająć się obsługą fotograficzną projektu w którym jestem również bardzo mocno zaangażowany. Zacznę od początku aby naświetlić Wam trochę czym Enduro OFFensywa jest i do czego ma służyć.

Jakiś czas temu, mój siostrzeniec, Michał Mikulski, z którym pojawiam się na większości motocyklowych wydarzeń, wpadł na pomysł by zorganizować szkolenie, które będzie miało na celu poprawę umiejętności jazdy w terenie na motocyklu. Po przeanalizowaniu wszystkich aspektów zdecydował się na przygotowanie szkolenia podzielonego na dwa bloki – motocross oraz enduro. Pierwszy blok w zależności od umiejętności zawodników, skupiony jest na odpowiedniej pozycji na motocyklu, pokonywaniu zakrętów w prawidłowy sposób oraz wszystkim tym co pozwala bezpiecznie i efektywnie poruszać się na motocyklu. Kolejny dzień szkolenia skupiony jest na szkoleniu umiejętności enduro. Całość zaczyna się od wspólnej rozgrzewki, przygotowania motocykli oraz trenowania zagadnień, które niezbędne są do płynnego poruszania się w terenie. Podczas bloków szkoleniowych można nauczyć się, jak w prawidłowy sposób przeskoczyć leżące na drodze belki lub podjechać pod skarpę. Mógłbym się bardzo długo rozpisywać na ten temat, ponieważ krok po kroku miałem okazję uczestniczyć we wszystkich ćwiczeniach – niestety bez motocykla :).

Bez sensu abym opisywał dokładnie cały przebieg szkolenia, bo wszystkie informacje znajdziecie na stronie Enduro OFFensywa

Podzielę się z Wami tylko tym, co dla mnie było najważniejsze, czyli zdjęciami. Wszystkie fotografie postanowiłem, z sentymentu, wykonać swoim starszym body, które jakiś czas temu stało się zapasową puszką w plecaku. Musze stwierdzić, że 7 letni Nikon D300 wciąż nadaje się do zdjęć. Pomimo 50 000 strzałów migawki, wciąż działa, a odwzorowanie kolorów przebija nowsze i tańsze modele Nikona. Jedyne czego nie mogę porównać z nowszymi aparatami to ilość szumów na identycznych wartościach ISO. Mój drugi aparat jest Nikon D7000, dużo lepiej spisuje się przy wartościach ISO powyżej 600